aaa4
Nowy Użytkownik
Dołączył: 15 Wrz 2016
Posty: 4
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
|
Wysłany: Śro 11:19, 06 Wrz 2017 Temat postu: wnyki |
|
|
-Nie - powiedzial powoli. - Niespodzianka. Nie rozczarowaniem. Jestem tak slaby w przewidywaniu twoich posuniec jak ty moich. Musimy przez to przejsc powoli. - Znow zaczelam sie zastanawiac, dlaczego nie byl bardziej zainteresowany Jasonem, ktorego imie aktywowalo we mnie gleboki bol. Wkrotce, pewnego dnia porozmawiam z moim bratem, ale teraz nie moglam stawic temu czola. Prawie poprosilam Nialla zeby sprawdzil, co u Jasona, ale potem zmienilam zdanie i nic nie powiedzialam. Niall spojrzal w moja twarz.
-Nie chcesz mi o czyms powiedziec, Sookie. Martwie sie, kiedy tak robisz. Ale moja milosc jest gleboka i szczera i znajde Remy Savoy dla ciebie. - Pocalowal mnie w policzek. - Pachniesz jak moj krewny - powiedzial z aprobata.
Puf i juz go nie bylo.
Wiec, kolejna tajemnicza konwersacja z moim tajemniczym pradziadkiem zostala podsumowana przez niego i na jego warunkach. I znowu. Westchnelam, wyciagnelam kluczyki z torebki i otworzylam drzwi frontowe. Dom byl cichy i ciemny, pokonywalam droge przez salon i dalej korytarzem z najmniejszym halasem, jaki tylko moglam powodowac. Wlaczylam lampke nocna, wykonalam rutynowe czynnosci przed pojsciem spac i zasunelam zaslony przed porannym swiatlem, ktore sprobuje mnie obudzic za kilka godzin.
Czy bylam niewdzieczna suka dla mojego pradziadka? Kiedy przeanalizowalam, co mu powiedzialam bylam ciekawa czy to zabrzmialo wymagajaco i zrzedliwie. Po bardziej optymistycznej interpretacji pomyslalam, ze moglam zabrzmiec jak kobieta wyzwolona, taka, z ktora ludzie nie powinni zadzierac, taka, ktora mowi, co mysli.
Zanim poszlam do lozka wlaczylam ogrzewanie. Octavia i Amelia nie narzekaly, ale kilka ostatnich porankow bylo naprawde rzeskich. Stalowy zapach, ktory zawsze wydostaje sie, kiedy ogrzewanie wlaczane jest po raz pierwszy, wypelnilo powietrze i zakrecilo mi w nosie, ze kichnelam pod przescieradlem i kocem. Potem szum ukolysal mnie do snu.
Uslyszalam glosy zanim zdalam sobie sprawe, ze dochodza zza moich drzwi. Zamrugalam zeby zobaczyc czy to juz dzien i znow zamknelam oczy. Z powrotem do spania. Glosy nie ucichly i moglam powiedziec, ze sie kloca. Otworzylam jedno oko zeby spojrzec na elektroniczny zegar na stoliku nocnym. Byla dziewiata trzydziesci. Kurcze. Skoro glosy sie nie uciszaly ani nie oddalaly niechetnie otworzylam oboje oczu w tym samym czasie, zaabsorbowana faktem, ze dzien nie byl pogodny usiadlam i odsunelam narzute. Przesunelam sie do okna po lewej stronie lozka i wyjrzalam. Szaro i deszczowo. Jak tam stalam, krople zaczely uderzac o szybe, to mial byc taki dzien.
Poszlam do lazienki i uslyszalam, ze glosy przycichly skoro bylam calkiem przebudzona i robilam zamieszanie. Otworzylam drzwi zeby sie przekonac, ze za nimi stoja moje dwie wspollokatorki, co nie bylo zadna niespodzianka.
Strona | 211
-Nie bylysmy pewne czy powinnysmy cie obudzic - powiedziala Octavia. Wygladala na niespokojna.
-Ale pomyslalysmy, ze powinnysmy, poniewaz wiadomosc z magicznego zrodla jest najwyrazniej istotna. - Powiedziala Amelia. Z wyrazu twarzy Octavii wyczytalam, ze powiedziala to wiele w razy w ciagu ostatnich kilku minut.
-Jaka wiadomosc? - Zapytalam postanawiajac, ze zignoruje czesc klotni w konwersacji.
Post został pochwalony 0 razy
|
|